„Chory mózg rodzi chore myśli” czyli spotkanie z dr Aliną B. Jagiełłowicz i promocja książki, Juliana Aleksandrowicza poszukiwania filozofii ochrony zdrowia”.DSC_5828DSC_5832DSC_5824DSC_5831DSC_5836 DSC_5863 DSC_5865 DSC_5868 DSC_5870 DSC_5874 DSC_5881 DSC_5885 DSC_5890 DSC_5891
20 lutego o godz. 17. w sali konferencyjnej Książnicy Karkonoskiej w Jeleniej Górze odbył się wykład dr Aliny Bernadetty Jagiełłowicz pt. „Rola sztuki i kreacji twórczych w procesie zdrowienia”, połączony z promocją książki pt. Juliana Aleksandrowicza poszukiwania filozofii ochrony zdrowia”.
Spotkanie prowadziła p. Alicja Raczek – Dyrektor JCIiER Książnicy Karkonoskiej, która przywitała zebranych gości i współorganizatorów (SJKL) oraz przedstawiła prelegentkę, Alinę Bernadettę Jagiełłowicz – pracownika naukowo-dydaktycznego Instytutu Filozofii Uniwersytetu Wrocławskiego, autorkę książek integrujących wiedzę z zakresu aksjologii, estetyki, filozofii zdrowia, antropologii, dialogiki, ekofilozofii.
Na wstępie Pani doktor podjęła problem choroby i zdrowia w świetle współcześnie rozwijającej się medycyny, ingerującej – niejednokrotnie inwazyjnie – w ważne dziedziny życia ludzkiego (np. w dziedziczność, prokreację, procesy starzenia się). Wskazała na rozwojowe i regresywne aspekty tej ingerencji. Postawiła następnie główną tezę swojego wystąpienia: Kreując artystycznie świat, kreujemy równocześnie samych siebie – podnosimy walory jakościowo cennego osobistego życia. Świadome wykorzystanie twórczości w procesie zdrowienia jest eksperymentem”. Podkreśliła, że ten cel może zostać osiągnięty wyłącznie wtedy, kiedy będziemy interpretować świat holistycznie, czyli całościowo, zaś nauki ścisłe zostaną zintegrowane z humanistyką oraz ze sztuką.
Dr Alina Jagiełłowicz powołała się na koncepcję prof. Juliana Aleksandrowicza. Wraz z Harrym Dudą, w książce pt. U progu medycyny jutra, wskazał on na jedyną alternatywę współczesnego świata: kontynuować szalony pęd do samounicestwienia, albo odnaleźć drogę prowadzącą do przetrwania i rozwoju. Proces uleczania człowieka i jego środowiska jest zatem skomplikowany, warunkiem koniecznym zaś do jego zapoczątkowania jest jednak decyzja, którą każdy człowiek winien podjąć osobiście.
W dalszej części wykładu, w kontekście problemu pokonywania choroby, podkreślony został funkcjonalny walor sztuki i kreacji. Zarysował się problem wiodący: sztuka nie tylko wychowuje estetycznie, ale pozwala cieszyć się szczęściem, a więc i zdrowiem, dzięki możliwości obcowania z pięknem. Sztuka jako podsystem większego układu współuczestniczy w procesie szeroko rozumianego leczenia.
Dr Alina Jagiełłowicz poruszyła także problem ekologii (pojęcie „ekologia” wywodzi się z greckiego słowa ojkos – dom, azyl) oraz wskazała na palącą w dobie cywilizacyjnego rozwoju i kryzysów ekologicznych potrzebę powrotu do wartości platońskich, rozwijających się w starożytności w czystym środowisku, na ideę Dobra, Prawdy i Piękna, do których nawiązywał w swojej koncepcji również Julian Aleksandrowicz. Wartości te zostały zapomniane, nic więc dziwnego, że chore mózgi współczesnych – prelegentka pozwoliła sobie na parafrazę słów Aleksandrowicza – rodzą chore myśli. Dopiero, powiadał, przemiana wewnętrzna jednostek ludzkich może doprowadzić do pozytywnych zmian w społeczeństwie globalnym.
Dr Alina Jagiełłowicz zastanawiała się: czy Julian Aleksandrowicz był utopistą, kiedy sugerował pozaestetyczną rolę sztuki oraz kreacji artystycznych w procesie pokonywania choroby, wzmacniania i potęgowania zdrowia? W odpowiedzi na postawione pytanie wskazała na liczne, potwierdzone naukowo, przykłady efektywnej współpracy lekarzy, artystów, filozofów. Wspomniała m. in. o pacjentach Aleksandrowicza: Halinie Poświatowskiej i Janie Sztaudyngerze, którzy przekierowali swoje myśli z osobistego traumatycznego doświadczania bólu i lęku przed śmiercią na radość tworzenia i pomagania innym.
W charakterze podsumowania wykładu wyklarowała się myśl dotycząca twórczej natury każdego człowieka; w dziedzinie, która pasjonuje, można być mistrzem i zarażać tą pasją innych. I właśnie taka kreacja jest głęboko uzdrawiająca i przemieniająca.
Po wykładzie miała miejsce burzliwa dyskusja, dotycząca m. in. negatywnych cech współczesnej cywilizacji (izolacjonizmu społecznego: zanikającej umiejętności, a niejednokrotnie braku potrzeby doświadczania obecności drugiego człowieka) oraz roli sztuki w edukacji (również medycznej), rozumianej jako specyficzna droga wiodąca  do drugiego człowieka poprzez wychowanie prozdrowotne.
(na podstawie relacji Beaty Rokickiej)