Stanisław Srokowski gość honorowy „Wielkiego wierszowania” jak ojciec i jak mentor zwrócił się do młodych poetów, wskazując co w twórczości jest najważniejsze. Poniżej obszerny skrót z wypowiedzi:

„Jeśli ktoś z was chce być twórcą wiernym swoim ideałom musi pamiętać, że twórczość to pasmo udręk. Ja od razu was młodych na to uczulam. To nie jest pasmo radości i zachwytu. Nie oczekujcie, że każde wasze działanie, każda wasza zwrotka od razu zyska uznanie. Nieraz trzeba bardzo długo pracować na sukces. To nie jest tylko sukces samego poety. Sukces osiąga się, gdy pomiędzy twórcą a czytelnikami tworzy się pewna wspólnota, umożliwiająca wzajemną komunikację. Kiedy to nad czym się pracuję staje się także dziełem zbiorowym. Te ideały trzeba mierzyć taką dłuuuga perspektywą. Nasze życie jest ciągiem doświadczeń, my ciągle czegoś doświadczamy. Dam wam przykład chociażby mojej jednej książki o tematyce kresowej pt.”Nienawiść”, która spowodowała, że nastąpił taki wybuch idei wokół niej.
Na wczorajszym spotkaniu w Cieplicach opowiadałem o miejscu człowieka w historii, o przenikaniu idei. Rozmawialiśmy o Wielkiej Polsce. Mówiłem o takim pojęciu jak Gen Wielkości. To jest bardzo ważne pojęcie. My Polacy jesteśmy z wielkiego narodu a dzisiaj się nas przytłacza, upokarza, opowiadając, że rzekomo mordowaliśmy Żydów, że stworzyliśmy obozy koncentracyjne. Jest to próba ograbienia Polski z dostojności i historii, próba zepchnięcia nas w moralną ciemność. Oznacza to, że nie będziemy mogli komunikować się ze światem.
Ja się temu bardzo ostro sprzeciwiam. Uważam, że to jest jak ostry nóż, który przykłada się nam do gardła i chce się nam to gardło poderżnąć.
Chciałbym, byście się zmierzyli z tym problemem jako młodzi twórcy. Byście odpowiedzieli kim jesteście, jakie macie ideały, w jakim kierunku zmierza nasza myśl. Co w tej naszej głowie powstaje. Chcę byście odpowiedzieli sobie na pytania jakim poetą chcę być i co chcę przez swoje wiersze powiedzieć. Do czego zmierzam, czego bronię? To są podstawowe pytania. To nie jest tak, że poeta siądzie i napisze coś, co będzie się rymować. Nie o to idzie czy w wierszu będzie siedem linijek czy jedenaście. Liczy się duch i idea.
Pisanie wierszy czy prozy jest mierzeniem się z jakąś ideą. Z jakimś sensem, z jakąś wartością. Przyroda też może być wartością. Piękny wiersz o przyrodzie, który pokazuje urok natury, boskiego blasku też jest wartością. Umiejętność napisania pięknego wiersza o naturze może mieć większą wartość niż napisanie kiepskiego wiersza o grafomanii społecznej.
W twórczości ważna jest szczerość. Niektórzy z was, to się czuło słuchając waszych wierszy, niektórzy z was chcieli coś osobistego powiedzieć. To jest bardzo ważne, byście mieli poczucie własnej twórczości. Możecie się mylić ale to jest wasza twórczość i innym wara od niej. Każdy z was Kasia, Zosia, Zdzisio są tą autonomią i suwerennością, Dopiero wielkie ilości suwerennych bytów, składają się na ten blask zwany kulturą.
Jesteście na początku drogi, która was poprowadzi w różne strony, ale pamiętajcie, że szczerość jest początkiem twórczości. Nie wzorujcie się na nikim. Co innego inspiracja. Np Miłosz napisał taki wiersz to ja napiszę taki sam. Nie napiszecie, więc nie ma sensu tego robić. Macie swoje problemy więc piszcie po swojemu. Słowacki, Norwid, Krasicki mieli swoje problemy wasze są inne. Swoje problemy trzeba dźwigać samemu. Ciężko się z tym idzie ale trzeba iść. Będą was batożyć, ale trzeba iść, będą naśmiewać się z was ale się nie poddawajcie. Musicie udowodnić, że wy macie rację, to musi wynikać z serca, ze szczerości, z waszej głębi, z waszego przeżycia, z waszego bólu, cierpienia, lęku. Co nie znaczy, że powinniście ulegać pesymizmowi. Wy jako młodzi macie prawo do piękna, entuzjazmu, radości, miłości. Miłość jest estetyką życia.
Zaczynacie piękną i mądrą drogę. Pisanie jest mierzeniem się ze światem. Słowo to potężne narzędzie rozumienia świata. Do tej pory ludzkość nic większego poza słowem nie znalazła. Bez języka jesteśmy niczym. Dlatego macie w swoich rękach potężne narządzie do kreowania świata. Pisarze, twórcy mogą wpływać bardzo zdecydowanie na świat. Nie jest prawdą, że twórczość jest tylko enklawą jednostek. Bardzo często jest tak, że chce się nas zepchnąć do kąta, jako stadko, które nie wiadomo czego chce. To nieprawda. Dam wam swój własny przykład, bo dla mnie to też było zaskoczeniem. 10 lat temu napisałem książkę „Nienawiść” która mówi o dramatach Polski na Kresach. Przeczytało ją może 10 tysięcy ludzi. I nagle pojawia się reżyser, który podejmuje się zrobić film o tej tematyce. Wojtek Smarzowski z sukcesem podjął najtrudniejszy problem w naszej współczesnej historii. I nagle moje idee zawarte w książce idą przez świat. Film pokazywano w Austrii, Wielkiej Brytanii, USA, Kanadzie. Miliony ludzi na świecie zaczynają poznawać historię Polski. Przypadek? Los? A może ktoś czuwa nad tym.
Dlaczego o tym mówię? Musicie widzieć, że to co dziś robicie może zaowocować wiele lat później. Czasami na spełnienie trzeba czekać długie lata. Musicie więc mieć cierpliwość, siłę charakteru, poczucie wolności, nie poddawajcie się i róbcie swoje.”

Stanisław Srokowski – Gość Honorowy Wielkiego Wierszowania w 2017 r.