Co na to świat

Imperium kłamstwa

zbrodni i zła

znów się zbudziło

Smok syczy

i miota ogniste języki kłamstwa

na cały świat.

Krew ofiar niewinnych

i przestrzelone czaszki

w masowych grobach

bezgłośnie wołają

o pomstę do nieba.

Tajemnice bezmiaru zbrodni

ukryte w mrocznych archiwach Kremla

cierpliwie czekają na światło dzienne.

 

Drzewa smoleńskie to wszystko widziały

już nie ujawnią prawdy –

zostały ścięte

Ślady zatarte

Zbrodnia zabetonowana .

 

Dziś Ukraina ponosi tragiczne ofiary

A jutro? ..

 

I co świat na to wszystko?                               

Kwiecień 2014 r., Jelenia Góra

GDY PRZYJDZIE                    

Wiersz wigilijny
Tak jak co roku ciepły blask
rozjaśni chmurne niebo
losowe wichry uspokoi
listkiem białego chleba
I gałąź oderwaną też
obsypie niby kwieciem
bielutkim śniegiem – wiesz?
I cud wydarzy się na świecie.
Miłość zwycięży. Zginie zło
Gdy Bóg zamieszka w naszych domach
Iskierki dobra zalśnią w krąg.
Ożywią ciepłem nasze dłonie.

CZY PAMIĘTASZ

Czy pamiętasz jak pachnie chleb
ten z matczynego pieca?
Czy pamiętasz jak pachnie las,
kiedy ptaki na północ lecą ?
Czy pamiętasz kościelny dzwon
I bujne łąki za młynem?
Pozwól sobie nie raz
tęsknotą się upić jak winem.
Posłuchaj jak szumi kłos
urzeczony chabrów błękitem.
Tamto – jak letnia noc, krótki sen,
co przychodzi przed świtem.
Czy pamiętasz, jak pachnie deszcz,
budzący trawy z omdlenia?
Tamto – co wywołuje w duszy śpiew,
ocal od zapomnienia.

SAMOTNA

Samotna kobieta
próżno wypatruje
swojego księcia,
próżno nasłuchuje
kroków na schodach,
dzwonka do drzwi.
Samotna kobieta
sama kupuje sobie kwiaty,
tylko sobie powierza
wszystkie niepokoje.
Jak cząstki różańca
zalicza noce bezsenne,
pocałunki księżyca
na twardej poduszce,
marząc o silnych męskich ramionach,
płomiennych ustach,
ciepłych dłoniach,
pięknych balach,
spacerach we dwoje,
długich wieczornych rozmowach.
Samotna kobieta
w ciszy połyka łzę samotności.
Żyje dawną miłością
i nadzieją.
* * *
Rzuciłeś we mnie kamieniem
choć nie jesteś bez grzechu
Ugodziłeś boleśnie
Osunęłam się na ziemię
Ale nie umarłam.
Staram się podnieść.
23.11.2012 r.

ŻYCZENIA DLA POLSKI

W białej szacie niewinności
Noc sposobi się do snu
Wilcze oczy ludzkich siedlisk
Pobłyskują tam i tu.
Do tych domów szczyptę szczęścia
Sypnij Panie Boże dziś
Spraw by myśl polskiego domu
Zawsze polska mogła być.
Żeby serca gór i lasów
Mogły polskim rytmem bić
Żeby ziemia ojców naszych
Zawsze polska mogła być.
Niech ci Polsko towarzyszy
Czysta mowa mądra myśl
Żebyś mogła niezależną
Jasną własną drogą iść.

POWTARZAJ

Powtarzaj mój miły
codziennie
że kochasz
że nigdy
nikogo…
od dawna…
Otulaj mi serce
ogrzewaj
jak pisklę niezdarne
niech drzemie pod skrzydłem
spokojnie
bezpiecznie.
Uchylaj mi nieba
każdego poranka
i bądź dla mnie słońcem
na czas niepogody
6 stycznia 2011

MARSZE 2012

Jestem słowem – słowem Wielu
Drzewem
mocnym dębem
na ojczystej ziemi.
Idę ulicami miasta
jak tysiące innych
niosąc Polskę w sercu
niosąc ból i troskę.
Co się z tobą stało
ukochana Polsko?
Czyżby zdrajcy Cię obsiedli
na wysokich stołkach
i trucizną raczą.
Historyczny chichot słychać.
Kwiecień 2012

NIE POZWÓL

Budzik rozpaczliwie
na alarm dzwoni
Obudź się Polsko
Zanim zostaniesz sprzedana!
Choć już zrujnowana
to jeszcze żyjesz.
Broń swojej ziemi
wiary pamięci i tożsamości.
Nie pozwól się sprzedać
Jesteś piękna
Ale jeszcze bądź mądra
Oni za nic mają protesty i marsze
To nic
Podnieś wysoko krzyż
Weź narodową biało-czerwoną. Idź.
Idź godnie i dumnie. Idź
Nie pozwól pluć sobie w twarz
wyrzucać na bruk
Nie pozwól wrogom odebrać świętości mądrości.
Nie pozwól się sprzedać.
Święta Katarzyna, grudzień 2012 r.

Gloria Patria

Nie leń się i nie bój
być Patriotą
Kochać swój kraj język ojczysty
Bronić swej ziemi
wiary świętości
historycznej pamięci i tożsamości
Nie ciesz się z losu tułacza
że możesz wyjechać
Tutaj twój dom
Ziemia pola i lasy i groby przodków
I to co najdroższe
– Twoja Ojczyzna
Jej chwała
Jej duma
Jej golgota
I Jej bohaterstwo
Jej przeszłość teraźniejszość i przyszłość.
Gloria Patria
Święta Katarzyna, grudzień 2012 r.
© by Irena Hryncewicz