noc nad miastem
w gonitwie oddechów
księżyc jest nagi

pełnia księżyca
kamienie naszych ciał
w wodospadzie słów
 
gwieździste niebo
z każdej strony
cienie pod oczami
 
podnieś upadłe powieki
grzechu cień
na rękach
 
poraniona sukienka
omdlała
pod spojrzeniem mężczyzn