Fotografie Jolanta Stopka.

Wyniki:

Konkurs Poetycki „Młode Pióro 2018”

Protokół posiedzenia Jury w dniu 10.04.2018 r.

Jury w składzie: Ares Chadzinikolau – przewodniczący, Danuta Sawicz –  członek i Elżbieta Kotlarska – członek

po zapoznaniu się z 19 utworami, zakwalifikowanymi na konkurs postanowiło przyznać:

Młode Pióro 2018 – Maja Sikora za wiersz „Niewidomi choroba XXI w.” (ZSE Elektronik)

„Niewidomi – choroba XXI wieku”

Na ulicach rozstawione znaki – uwaga, niewidomi!
Niewidomi?
Ależ oni są wszędzie.
Niewidomi na ludzkie krzywdy,
nieszczęścia,
cierpienie.
Zatopieni w ekranach swoich smartfonów,
nie zwracają uwagi na otoczenie.

I nagroda – Ida Jaromin za wiersz „A gdyby” (ZSP Karpacz)

„A gdyby?”

Ciszę przed snem
potargały mi myśli
Na przeszłości pozostało
kilka czarnych plam,
Plam z kawy bez mleka
Gdzieś za oknem uliczny
grajek kiedyś grał
O wspomnieniach tamtych
lat,
O polityce,
czynszu,
rachunkach i dzieciach,
ale chyba go pochłonęły do
reszty
tamte problemy
Przygaszone światło
oświetla mój pokój ,
moją kuchnię i łazienkę ,
A gdybym tak wyszła?
Wzięła tylko plecak,
kilka ubrań ,
garstkę oszczędności?
Zniknęłabym gdzieś, tak bez celu,
bez przyszłości ,
przeszłości
ani tego co teraz

I nagroda – Monika Mielniczuk za wiersz ”Zgubiony na czas nieokreślony” (Gimnazjum „Żerom”)

„Zgubiony na czas nieokreślony”

Z tłumu tak zwyczajnie wyszukany
Jak po kaczce spływa rzeka
Nad jeziorem morsko może
Z ciem czujnością na cokolwiek czekać
Zostawił rzeczy i plecak na placu
zabaw nie miał na czas nieokreślony
Płynął i rozpłynął
Jak fluorescencja rozpuszczona w ciemności
Leciał wysoko
I dotarł zbyt szybko
Rzeczy ciągle czekają na placu
bez zabaw na czas określony
On coraz dalej, a tobołek doświadczalnie dociążony
Nikogo nie kusi nielekkim ciężarem
Oczekujący fracht na placu
zabawę przybiera na wadze
Ale się boją wziąć go na barki
Wypłynąć
Z duszą na ramieniu omijają ławki
Spory rzeczy tłum na placu
zabaw pochłonął natłok i jest poważny
Nad-odpowiedzialny
Bez opieki cały los zostawił
I mścił się ciężkości gdy z subtelnością od tak go zastawił
Może wróci jeszcze na plac
zabaw by spróbować
Zważać na szalę poważnej wagi
Nadal tego nie żałować…
Lekko-dusznie z duchem czasu
Nie przywiązał się do placu
Nie zawróci
Jeśli wróci –
Przypadkowo bo nie szuka
Zagubionych frachtów morza
Odbijanych fal nie słucha

I nagroda – Bartosz Urysiak za wiersz „Theme vitae” (ZSE Elektronik)

Theme vitae

Daj mi duszę a zrobię z niej witraż,
Zawieszę ją nad 10. metrem
Byle tylko każdy ją ujrzał.
Niech wisi pod niebem
Żeby nawet Bóg nań spojrzał,
Usiadł i się zadumał,
Po czym zapytał mrówkę
O jej delikatne brzemię.
Och, upadłe dni nasączone blaskiem wypalonych słońc,
Niech cień nigdy nie igra ze światłem,
Ani płomień z dmuchnięciem do stołu nie siadali.
O, umarłe anioły, jakże wasze łzy słodko smakują
Wylewane miriadami ton!
Śmiech przez gorycz… to jest smak egzystencji.
Wygasłe żarówki plują pod nogi zagubionemu,
Nieme ściany zimnem pchają do wnętrza ostrze
Zbrukane szkarłatną goryczą.
Kto pierwszy wstanie przed wszystkimi i przed tłumem
Świadom życia i swojego losu wyrwie sobie serce i rzuci nim o ziemię?
Niech płynie, odpływa w głąb pustki,
Domu wszystkich marnych,
Kołyski każdego szczęśliwca,
Niech poznają język piekła,
Nektar ognia niech wypełnia ich od wewnątrz,
Niech wysłuchają lamentu chaosu,
Niech patrzą w oczy otchłani,
I słuchają jej lamentu:
Och
I ach,
I och,
I ach,
Lecz otchłań tak samo raz za razem:
Och,
I ach,
Niech udławią się echem własnych westchnięć,
Spalonymi kwiatami
Na czarnej ziemi,
Węglistej wyspie
Wśród morza gniewu,
Głodny kruk,
Wieczny sęp,
Żółta kość,
UPADEK.

II nagroda – Anna Dawidson za wiersz „Droga” (ZSP-U)

,,Droga”

Światła latarni oświetlają mi drogę
I wskazują dokąd powinnam iść.
Ale co się stanie gdy
Pojawi się rozdroże?
Droga usłana różami czy śniegiem?
Pomożesz mi w wyborze?
Czy pozostawisz samej sobie?
Bo to nie jest łatwa droga,
Ani jedna, ani druga.
A co gdy wybiorę źle?
Na raz w głowie myśli tysiące
A ja stoję bezbronnie.

II nagroda – Maria Migdalska za wiersz „Biały wiersz o Karkonoszach” (ZSK „Pankracy”)

„Biały wiersz o Karkonoszach”

Zamykam oczy.
Widzę anioła.
Białego, niczym puch okrywający ziemię w moją ulubioną porę roku.
Kieruje on delikatnymi śnieżynkami, które wydobywają się spod jego skrzydeł
i ciesząc się wolnością tańczą w powietrzu.
Anioł przypomina dyrygenta ostrzegającego orkiestrę symfoniczną przed cichym wejściem na
początek utworu.
Pojedyncze śnieżynki powoli dotykają igieł i suchych gałęzi.
W wyższych partiach gór drobniutkie kawałki lodu witają się z głazami oraz kamieniami.
To wszystko, swoją delikatnością przypomina wejście kwintetu smyczkowego w dynamikę
piano.
Zaczyna wiać wiatr.
Cała orkiestra ma w nutach crescendo.
Zamiast pojedynczych śnieżynek spada cała masa białego puchu.
Wiatr z kryształkami lodu najmocniej miota na Śnieżce.
Sam anioł ma problem z odróżnieniem góry od chmur.
Następuje finał.
Najgłośniejsza część utworu.
Instrumenty dęte w postaci wiatru są bardzo słyszalne.
Moje serce bije coraz mocniej.
Mój oddech przyspiesza.
Budzę się.
Budzę się ze snu o zimie w Karkonoszach.

II nagroda – Karolina Przybył za wiersz „Błękit” (II LO „Norwid”)

„błękit”

nauczyłam się aby rosły we mnie
najpiękniejsze kwiaty
wszystkie te
które
odradzają się ponownie
wraz z nadejściem wiosny
tak subtelnie
możesz znaleść mnie
w każdym letnim dniu
wschodzie i zachodzie słońca
błękicie nieba i morza
możesz obserwować mój każdy oddech
czuć każde uderzenie mojego serca

Do konkursu zakwalifikowano 19 autorów z 7 szkół licealnych i gimnazjalnych z Jeleniej Góry i Karpacza.

Jury stwierdza wyrównany i ambitny poziom prac, dziękuje szkołom, nauczycielom i uczestnikom za przygotowanie i wzięcie udziału w konkursie Wielkiego Wierszowania 2018’

(Podpisy Jury)

Konkurs Poetycki „Złote Pióro 2018”

Protokół posiedzenia Jury – 11.04.2018 r.

Jury w składzie: Ares Chadzinikolau – przewodniczący, Miłosz Kamiński – członek i Elżbieta Kotlarska – członek

po zapoznaniu się z 20 utworami postanowiło przyznać

„Złote Pióro 2018” – Joana Małoszczyk za wiersz „Julio Cortazar”

„Julio Cortazar”

fascynując się
iberoamerykańską
literaturą
piliśmy mate
graliśmy w klasy
godzinami
spacerowaliśmy
pustymi ulicami
w poszukiwaniu
strzępka
czerwonego materiału…
pachniało deszczem
i panamskim tytoniem
liście tańczyły z wiatrem
ptaki
jak zwykle o tej porze roku
na wewnętrznej stronie
mojego uda
pisałeś sonet
w telewizorze
jakiś szaleniec
osobowość
stracha na wróble
zapowiadał rewolucje
przełączyłeś na poezje
187 strony Cortazara
to światło jest jak pani
w ciągłych przypływach
i odpływach

I nagroda    – Martyna Maciuszek

II nagroda  –  Jonasz Janecki

„Jako w niebie…”

Wprost w jesienne objęcia miasta wkraczam
Między okien oczy ciepłoświatłe wracam
Nade mną całun chmur wnoszą
Gwiazdy w chwili prywatności na ucztę się proszą

Jako w niebie tak i na ziemi
Tylko że tutaj sami sobie jesteśmy pozostawieni
Jeśli prawdą jest stara alchemii zasada
To czy po drugiej stronie czeka nas zagłada?
Chleba naszego powszedniego sami sobie zarobimy
Mocą fałszywych proroków sami się zbawimy.
Tylko czy niebios fasad wstrząs
Spowodowany jest przez nasz na boskie dąs?

Jeśli makrokosmos został zaburzony
Jeśli Stwórców-demiurgów sprowadzamy w zabobony
To zaklinam was Bóstwa przedwieczne
Odbierzcie nam boską duszy cząsteczkę
Choć ja i tak uważam że ją zatraciliśmy
Odwieczne zasady już dawno złamaliśmy

Tylko co się dzieje z Pałacami Waszemi
Skoro jako w niebie tak i na ziemi?

Na tym posiedzenie zakończono.

(podpisy jury)

Podczas Warsztatów w Książnicy, które prowadził Ares Chadzinikolau (Jelenia Góra 11.04.2018 r.) powstał poniższy wiersz

JELENIEJ GÓRZE

Zamieszkałbym w tym mieście jak z widokówki,
z bzami opartymi o bramy kościołów,
gdzie kolorowe kamienice
klęczą przed kopułą słońca,
a kocie łby starego rynku
pełne ufnych gołębi
nadają tempo życia.

Tu dookoła wstęgi rzek
i rześkość wodospadów,
jak Kamieńczyk, czy Szklarka,
nad którymi kołują nie tylko orły,
a świerkowy wiatr dodaje wędrowcom czasu.
Tu dookoła ziemia
śnieżnymi szczytami Śnieżki, czy Szrenicy
kłania się w pas bogobojnym ludziom,
jak król Bolesław przed rączym jeleniem,
który kopytami przypieczętował to miasto.

I choć stukot młotów i pług historii
burzył misternie wznoszone mury
na zawsze pozostanie domem
mojej skołatanej duszy.