NEMECZEK

spotkałem go po latach
w wierszu przyjaciela
więc on też pamięta Nemeczka naszego
kolegę z podwórka
obaj byliśmy wzruszeni czytając o śmierci
Nemeczka
w ubogim pokoju ubogiego domu w niezamożnych naszych
miasteczkach
może właśnie wtedy na placu Broni ocalaliśmy
dla przyszłości
coś bardzo cennego
za co życie poświęcił ten węgierski chłopiec
i niesiemy to teraz – przez stulecia – jak cenny depozyt
dla wszystkich chłopców z placu Broni
by w ich dzielnych oczach zapłonęła na chwilę łza
ten znicz –
którego światełko wciąż w nas pełga i rozświetla
ciemności